Tegoroczne Mistrzostwa świata w piłce nożnej będą dla restauracji dość specyficzne. Część meczów odbędzie się późnym wieczorem albo nawet w środku nocy czasu polskiego, więc nie ma sensu zakładać, że przez cały turniej lokale będą przeżywały oblężenie. Jednak to wcale nie musi być problemem, bo w praktyce i tak najważniejsze są pojedyncze dni, konkretne mecze i te kilka godzin, kiedy zamówienia zaczynają wpadać jedno po drugim. Właśnie wtedy widać wyraźnie, czy lokal jest przygotowany na większy ruch na sali i online.
Spis treści
Nie każdy mecz będzie sprzedażowym hitem
Jako restaurator do mistrzostw rozgrywanych w USA musisz podejść do realistycznie. Niektóre spotkania będą zaczynały się o 3:00 albo 4:00 w nocy czasu polskiego, więc oczekiwanie wóczas dużego ruchu w restauracji czy sporej liczby zamówień z dowozem byłoby naiwnością.
Ale są też mecze, które spokojnie mogą wygenerować pełniejsze sale, więcej zamówień grupowych, a przez to większe koszyki i intensywniejszy ruch online, zwłaszcza tuż przed pierwszym gwizdkiem. Najczęściej dotyczy to największych hitów fazy grupowej, meczów topowych reprezentacji z Europy oraz oczywiście półfinałów i finału.
I właśnie na takie momenty warto się przygotować. Bo problemem wówczas nie będzie raczej brak klientów i zamówień, ale to, że wszystko będzie się dziać naraz.
Zamówienia online pomagają opanować chaos
Przy większym ruchu bardzo szybko wychodzi, jak dużo czasu potrafią zabierać telefony. Klient pyta o menu, ktoś chce zmienić składniki, ktoś inny dopytuje kiedy dotrze jego zamówienie, a kolejni klienci próbują się dodzwonić. W dni meczowe taki chaos potrafi powstać naprawdę szybko.
Dlatego restauracje coraz częściej stawiają na własną stronę WWW z systemem zamówień online.
Klient po prostu wybiera produkty i je opłaca , a zamówienie od razu trafia do systemu. Bez przepisywania. Bez pomyłek. Bez blokowania telefonu.
To ważne!
Podczas meczów ludzie bardzo często zamawiają „na szybko”. Im prostszy i wygodniejszy proces zamówienia, tym większa szansa, że klient faktycznie dokończy zakup zamiast przejść do konkurencji.
Wykorzystaj mistrzostwa do zwiększenia wartości koszyka
Podczas wspólnego oglądania meczów ludzie naturalnie zamawiają więcej. Dodatkowe sosy, napoje, przekąski, zestawy dla kilku osób, desery, dokładki „na drugą połowę”. I właśnie dlatego dobrze ustawiony cross-selling w restauracji potrafi zrobić ogromną różnicę.
Czasem naprawdę wystarczy prosta sugestia w stylu: „dobierz napój do burgera” czy „dodaj przekąskę do zestawu”. To niby małe rzeczy, ale przy większej liczbie zamówień potrafią bardzo wyraźnie podnieść średnią wartość koszyka. A podczas takich wydarzeń każdy dodatkowy produkt sprzedany bez dodatkowego angażowania obsługi jest po prostu na wagę złota.

QR Waiter – niezastąpione wsparcie podczas transmisji
Wieczory meczowe mają swoją specyfikę. Przez część meczu na sali niby jest spokojnie, ale wystarczy przerwa albo mocniejszy moment spotkania i nagle kilka stolików jednocześnie chce coś domówić. Ktoś prosi o kolejne piwo, ktoś zamawia pizzę „na drugą połowę”, a ktoś inny właśnie chce szybko zapłacić, zanim zacznie się kolejna część meczu.
I właśnie wtedy obsługa zaczyna robić kilometry między stolikami.
Dlatego podczas transmisji bardzo dobrze sprawdza się QR Waiter. To bardzo proste rozwiązanie. Klient skanuje kod przy stoliku i może od razu zamówić wybrane dania i napoje bez czekania, aż kelner znajdzie chwilę, żeby podejść do stolika.
To wygodne dla gości, ale też mocno odciąża salę. Obsługa nie musi co chwilę podbiegać po jedno piwo czy dodatkowy sos, a klienci dużo sprawniej domawiają kolejne rzeczy w trakcie meczu.
Największy problem? Wszystkie zamówienia wpadają naraz
Przy dużych transmisjach bardzo często największy ruch pojawia się godzinę przed meczem oraz w przerwach rozgrywek. Kilka większych zamówień grupowych, zestawy meczowe, odbiory osobiste na konkretną godzinę – i wtedy nawet dobrze działająca kuchnia potrafi się zwyczajnie zakorkować.
Dlatego coraz więcej restauracji korzysta z przedsprzedaży. Dzięki temu rozwiązaniu część zamówień wpada wcześniej, kuchnia może lepiej rozplanować pracę, a obsługa wie, czego mniej więcej spodziewać się danego wieczoru. Klienci też mają większy komfort, bo nie zamawiają na ostatnią chwilę i nie zastanawiają się, czy jedzenie dotrze jeszcze przed pierwszym gwizdkiem.
Patrząc na podobne wydarzenia sportowe i większe weekendowe piki zamówień w restauracjach korzystających z Restaumatic, możemy z całą pewnością powiedzieć, że dobrze ustawiona przedsprzedaż często daje lepszy efekt niż kolejna szybka promocja typu „-10% na pizzę”.
Sposób na braki kadrowe w dostawach
Meczowe wieczory mają jedną wspólną cechę – ruch potrafi skoczyć bardzo nagle. I nawet jeśli kuchnia daje radę, to problem często pojawia się później: brakuje kierowców.
Kilka większych zamówień wpadających jednocześnie potrafi szybko wydłużyć czasy dostawy, a wtedy frustracja klientów rośnie błyskawicznie. Dlatego możliwość szybkiego wsparcia dowozów przez Giełdę Kurierów potrafi uratować sytuację. To niejako bezpiecznik na najbardziej intensywne momenty. Sprawdza się szczególnie wtedy, kiedy zamówienia zaczynają spływać jedno po drugim, a własny zespół dowozowy jest już na pełnych obrotach.

Integracje z portalami pomagają utrzymać porządek
Podczas większego ruchu restauracje często działają jednocześnie na kilku kanałach: własna strona, telefon, portale do zamawiania jedzenia, sala. W takich sytuacjach bardzo łatwo o bałagan.
Ręczne przepisywanie zamówień może działać w spokojny poniedziałek, ale podczas intensywnego wieczoru meczowego zwykle kończy się pomyłkami i niepotrzebnym stresem. Dlatego integracje z portalami są po prostu wygodne.
Wszystkie zamówienia trafiają do jednego systemu, obsługa ma większą kontrolę nad sytuacją, a kuchnia nie musi zastanawiać się, skąd przyszło konkretne zamówienie. A przy większym ruchu taki porządek w zamówieniach naprawdę potrafi zrobić ogromną różnicę – szczególnie wtedy, kiedy wszystko dzieje się jednocześnie.
Lepsza sprzedaż zaczyna się od małych zmian
Duże wydarzenia sportowe zawsze oznaczają trochę więcej emocji – zarówno dla klientów, jak i dla restauracji. Największą przewagę zwykle mają te lokale, które po prostu dobrze przygotują się na momenty większego ruchu.
Kiedy zamówienia zaczynają wpadać jedno po drugim, liczy się przede wszystkim to, żeby obsługa działała sprawnie, kuchnia nie łapała przestojów, a klienci mogli szybko i wygodnie zamawiać kolejne rzeczy.
Właśnie wtedy dobrze poukładane procesy, wygodne zamawianie online czy lepsza organizacja dowozów realnie ułatwiają pracę. Nie tylko podczas największych meczów, ale też przy każdym większym weekendowym ruchu.
Jeśli chcesz lepiej przygotować restaurację na okres mistrzostw albo po prostu uporządkować obsługę większego ruchu, odezwij się do nas. Pomożemy dobrać rozwiązania, które najlepiej sprawdzą się w Twoim lokalu i faktycznie ułatwią pracę w najbardziej intensywnym czasie.
📞 Numer telefonu: +48 732-081-111
✉️ E-mail: contact@restaumatic.com
🔗 Facebook: https://www.facebook.com/Restaumatic
