Od 0 zł do 11 000 zł dodatkowych wpływów – “…nie spodziewałem się”

Własny system zamawiania jedzenia online

Własny system zamawiania jedzenia online… czy mi to potrzebne?

Jako firma nierzadko spotykamy się z pewnym oporem restauratorów do podejmowania, nowej współpracy. Powodów może być wiele, od tych psychologicznych związanych niechęcią do zmian, do złych doświadczeń, które miały miejsce w przeszłości.

Ci, którzy oprą się temu niepokojowi i “zaryzykują” (w Restaumatic podjęcie lub zakończenie współpracy nie wiąże się z żadnymi przykrymi konsekwencjami) wygrywają!

Niemal wszyscy osiągają dodatkowe wpływy, których wcześniej nie planowali. Bardzo wielu z nich dzięki własnemu systemowi jest w stanie opłacić 2 lub 3 pracowników. Mało tego, każda transakcja jest również szansą na dodatkowe wpływy w przyszłości, bo jest dostęp do danych swoich klientów. Można prosić ich o polecanie restauracji, zapraszać do składania zamówień i opiekować się nimi przez cały okres współpracy. W ten sposób formuje się przysłowiowa kula śnieżna, która wraz z kolejnymi obrotami nabiera coraz więcej śniegu i staje się jeszcze większa.

Przykładem niech będzie burgerownia z Krakowa, która sukcesywnie notuje wzrost sprzedaży przez własny system.

Burgerownia z Krakowa – „…no dobrze spróbuję”

Restauracja dołączyła do Restaumatic w październiku 2017 r. i rozpoczęła sprzedaż dań przez własny system zamawiania jedzenia online. Decyzja ta nie była łatwa gdyż właściciel restauracji zastanawiał się, czy podjęcie współpracy nie wiąże się z ukrytymi kosztami, problemami z rezygnacją w razie niepowodzenia oraz oczywiście czy sprzedaż przez ten kanał w ogóle będzie zauważalna.

Zamówienia zaczęły spływać:

1 miesiąc – 13 zamówień

2 miesiąc – 28 zamówień

3 miesiąc – 18 zamówień

4 miesiąc – 21 zamówień…

Wątpliwości – „…czy to ma sens?”

Tu pojawiła się wątpliwość restauratora czy będzie w stanie generować satysfakcjonującą sprzedaż poprzez własny kanał jeżeli klienci kupują raz lub dwa razy dziennie. Kolejne miesiące przynosiły jednak coraz większe obroty, gdyż klienci musieli przyzwyczaić się do tego sposobu składania zamówień – nic nie dzieje się od razu.

Rok później – „…nie spodziewałem się”

W dniu pisania tego artykułu, czyli 28 marca 2019 r. Restauracja sprzedaje miesięcznie około 160 dań za pomocą własnego kanału za kwotę około 11 000 zł i stale rośnie.

Po rozmowach z właścicielem biznesu usłyszeliśmy, że początkowo był sceptycznie nastawiony do współpracy, gdyż uważał, że przychody będą marginalne. W tej chwili restaurator twierdzi, że dzięki dodatkowym wpływom jest w stanie opłacić dwóch pracowników, czego wcześniej się nie spodziewał.

Ta historia nie jest spektakularna, gdyż nie taka miała być. Chcemy pokazać, że mimo początkowych wątpliwości i braku wiary w powodzenie można wypracować efekty, które mają realny wpływ na prowadzenie biznesu. Wraz ze zwiększaniem obrotów, restauratorzy nabierają chęci do bardziej aktywnego korzystania z systemu oraz jego licznych funkcji, co przyspiesza osiąganie jeszcze lepszych wyników.

Jeżeli chcesz przeczytać o restauratorach, którzy osiągają ponadprzeciętne wyniki kliknij TU

Technologia, szczypta marketingu i pyszne jedzenie to połączenie gwarantujące sukces.