Reklama restauracji na Facebooku czy w Google?

Marketing restauracji w Internecie

Dwie potęgi reklamowe

Google i Facebook to dwie najpotężniejsze firmy internetowe, które mają ogromny wpływ na życie zdecydowanej większości ludzi na świecie.

Google w chwili pisania tego artykułu wart jest 794 miliardy dolarów i zajmuje się wieloma zagadnieniami ze świata technologii – mapy, system operacyjny android, telefony, autonomiczne samochody i oczywiście reklamy. Ciekawostką może być fakt, że przychody z reklam stanowią w dalszym ciągu miażdżącą większość wpływów firmy.

Facebook w tym samym momencie wart jest 459 miliardów dolarów i podobnie jak Google rozwija różne projekty. Warto dodać, że Facebook jest też właścicielem m.in. takich firm jak Oculus, komunikatora WhatsApp oraz Instagrama. Przychody z reklam są praktycznie jedynym źródłem potęgi portalu.

Po przeczytaniu powyższego wprowadzenia, jasne staje się, że firmy te są de facto sprzedawcami powierzchni reklamowych – tak jak gazety lub telewizja.

Co zatem sprawia, że zwykłe reklamy są odpowiedzialne za stworzenie takich potęg jak wymienione wyżej firmy? Czy można wykorzystać potencjał tych platform do promocji lokalu gastronomicznego i przede wszystkim, czym różni się reklama na Google od tej na FB?

Reklama precyzyjna

Sukcesem obu platform było stworzenie systemu, który pozwala na wyświetlanie się reklam o określonej treści użytkownikom, którzy mogą być potencjalnie zainteresowani skorzystaniem z oferty. W przypadku Google, użytkownik wpisuje hasło, a system proponuje mu wyniki wyszukiwania powiązane z wpisanymi hasłami. Facebook ma nieco trudniejsze zadanie, ponieważ użytkownik raczej nie szuka konkretnych rzeczy, a jedynie spędza czas na platformie. Z tego właśnie powodu byliśmy świadkami afer wokół wycieku danych i ich gromadzenia przez firmę Marka Zuckerberga. Facebook musi o nas wiedzieć dużo, aby wyświetlać spersonalizowane treści.

Co to oznacza dla lokalu gastronomicznego?

Jeżeli chcemy wykorzystać potencjał reklamowy obu platform, musimy zrozumieć ich najważniejsze różnice, które determinują dalsze działania, a co za tym idzie, efekty.

Reklamowanie restauracji Facebooku

Aby zrozumieć jak funkcjonuje cały system reklamowy Facebooka musimy wcielić się w rolę użytkownika, który dla przykładu ma zostać zainteresowany ofertą pizzerii.

Użytkownik Facebooka, co do zasady, nie szuka konkretnych informacji! Przewija posty w poczekalni, między spotkaniami, w samochodzie w korku, itd. W ciągu minuty przejrzy ogromną ilość treści, od obrazków znajomych, wydarzeń, ankiet oraz reklam. Jeżeli pizzeria chce zdobyć takiego użytkownika, musi zainteresować go komunikatem, który będzie dla niego wartościowy – również w sytuacji, kiedy nie jest w danym momencie głodny. Np zaproszeniem do zapoznania się z lokalem, polubienia strony, otrzymania gratisu, lub atrakcyjnego kuponu do wykorzystania w przyszłości.

 

Reklamowanie restauracji w Google

W Google użytkownik wpisuje konkretne frazy poszukując konkretnych treści, odpowiedzi, ofert. Jeżeli wpisuje “Pizza Kraków Kazimierz” to z bardzo dużym prawdopodobieństwem jest głodny i chce kupić pyszne jedzenie. W takim wypadku klient jest już gotowy do złożenia zamówienia, a rolą pizzeri jest pozyskanie go i sprawne obsłużenie.

Podsumowując, podstawowa różnica pomiędzy użytkownikami obu platform jest taka, że na Facebooku dana osoba “krząta się bez celu” i należy ją czymś zainteresować, a w Google użytkownik jest już czymś zainteresowany i poszukuje dodatkowych informacji lub chce dany produkt/usługę zakupić.

W takiej sytuacji warto dostosować działania do sposobu funkcjonowania danego systemu. Oczekiwania co do efektów również muszą uwzględniać to czy reklamę kierujemy do użytkowników Google czy Facebooka.

Połącz siły obu platform

Najlepsze efekty uzyskujemy kiedy połączymy działania w Google i na FB. Posługując się ponownie przykładowym użytkownikiem obu portali – idealna (przykładowa) sytuacja wygląda następująco:

  • użytkownik przegląda Facebooka i widzi promowany post pizzerii Peppers, który mówi, że pizza “Roma” jest najchętniej wybieraną pizzą przez klientów i sprzedaje się jej już ponad 900 miesięcznie.
  • użytkownik Facebooka w następnym tygodniu widzi promowanego posta zachęcającego do polubienia Fan Page Pizzeri Peppers, ponieważ będzie nowe menu i związane z tym promocje.
  • użytkownik staje się fanem profilu
  • za jakiś czas otrzymuje informacje, że wprowadzono nowe menu i każdy kto wpisze kod “NOWE MENU” otrzyma 35% zniżki na pierwsze zamówienie
  • użytkownik zapamiętuje, że w Pizzerii Peppers są jakieś promocje w związku z nowym menu, ale w danym czasie nie ma ochoty na pizze.
  • użytkownik za jakiś czas chce kupić pizzę i przypomina sobie o pizzerii Peppers
  • wpisuje w Google “Pizzeria Peppers”, trafia na stronę i zamawia online
  • w koszyku pojawia się promocja rabat do pierwszego zamówienia i użytkownik przypomina sobie o kodzie rabatowym.
  • wraca na FB i odszukuje post o zniżce “NOWE MENU”
  • wpisuje i zamawia z rabatem.

Bardzo długa droga od pierwszego kontaktu z marką do pierwszego zamówienia, ale właśnie tak wygląda dziś pozyskiwanie klientów. Ścieżka decyzyjna/zakupowa nieustannie się wydłuża, a Facebook pozwala świetnie zarządzać relacjami, budując przywiązanie do marki, aby w efekcie złożono zamówienie właśnie w danym lokalu.

Przykłady dobrych praktyk podczas promowania restauracji na Facebooku

  • pokazywanie życia lokalu;
  • realne zdjęcia dań, lokalu, obsługi, wydarzeń;
  • dystrybucja kuponów, które można wykorzystać w przyszłości;
  • dostarczanie informacji o lokalu, dojeździe, godzinach pracy i przerwach;
  • tworzenie grup remarketingowych, na podstawie których możliwe jest wyświetlanie reklam, użytkownikom, którzy już kiedyś dokonali interakcji ze stroną internetową pizzerii.

Wszystko po to, aby w momencie kiedy użytkownik zgłodnieje i pomyśli o zjedzeniu pizzy – w jego głowie pojawi się obraz Pizzerii, która najczęściej i najbardziej naturalnie zapisała się w jego pamięci.

Przykłady mało efektywnych praktyk na FB

  • nieregularne wpisy na profilu
  • nachalna reklama, np: wielokrotnie powtarzane posty typowo promocyjne, ze zwrotami typu kup, sprawdź, tylko teraz itd.
  • brak prawdziwych ludzi, pozytywnych emocji, “smacznych zdjęć” lub zdjęć kupowanych w serwisach ze zdjęciami.